Obserwatorzy

środa, 27 sierpnia 2014

Baby blue & kobalt

Nie wiem ile razy już tutaj to pisałam, ale czas wciąż ucieka nie wiadomo kiedy!!! Dopiero pisałam poprzedni post a już jest tydzień później! Tyle się działo, że właściwie nie powinnam się temu dziwić, ale to przygnębiające, że wszystkie niepowtarzalne chwile tak szybko przemijają, a za oknem już widać zbliżającą się jesień…
Wyjazd na Mazury był rewelacyjny, całkowite odcięcie od świata wirtualnego, brak ładowarki do telefonu = brak Internetu… Tylko boisko, plażówka, strefa kibica, jezioro, namioty, ognisko… Cudowny klimat Starych Jabłonek, niezapomniane, sportowe emocje i oczywiście ludzie, bez których z pewnością nie byłoby tak samo! Od tych wakacji zdecydowanie zostanę jeszcze większą fanką siatkówki ;)
Jednak wyjazdy mają to do siebie, że później ciężko się odnaleźć w realnym świecie, bo wciąż żyjemy tym co tam przeżyliśmy. Z jednej strony to jest właśnie piękne, bo jeśli tęsknimy, to znaczy że mamy co wspominać. Ale z drugiej, przychodzi też powrót do szarej rzeczywistości, kolejne rozczarowania dnia codziennego, wątpliwości i myśli od których odrywamy się przez tych kilka dni….

Tak refleksyjnie i nostalgicznie, odpowiednio do pogody zakończę swoje rozważania, a Was zapraszam na stylizację, jeszcze w letnim, ciepłym klimacie ;)
crop top: New Yorker
spodnie: New Yorker
naszyjnik: Stradivarius
szpilki: Louboutin

środa, 20 sierpnia 2014

Story of my life ;)

Dziś postanowiłam zrobić mały post wspomnieniowy, czyli jak zaczęła się moja historia modowo-pokazowo-zdjęciowa ;) Będzie trochę zdjęć z pokazów, trochę o konkursach i kilka moich szalonych wcieleń ;) Ciekawe czy Wam się spodoba…

Zaczynając od początku – maj 2011, pierwsza sesja zdjęciowa i od razu zostałam rzucona na głęboką wodę – Lookbook dla Sebastian Professional, na rynek hiszpański ;) Nie wiedziałam wtedy, że trzeba biegać z pen divami na sesje, robić mnóstwo backstage telefonem i męczyć o e-maile.. bo zdjęć do tej pory nie zobaczyłam na oczy :( A jedyne co mi zostało to kilka słabej jakości zdjęć zrobionych telefonem..
A następnego dnia pierwszy papierowy pokaz mody w Pałacu Kultury pt. "Reading is a fashion", zwróćcie uwagę na moją przerażoną minę ;D Mało nie połamałam tam obcasów tak mi się nogi trzęsły ;P
Kolejny pokaz, jak nie w gazetach to Kaja w buszu ;D
Następnie był pierwszy konkurs, na który niemal siłą zaciągnęła mnie Zuza :* Rewelacyjne tygodniowe zgrupowanie w świetnym towarzystwie, a potem pełen emocji finał ;) Udało mi się dostać tytuł II Vice. Ten konkurs chyba był przełomem w moim życiu, z cichej, niepewnej siebie, zwykłej, szarej Kaji zaczęłam wierzyć w siebie i w to, że naprawdę mogę coś osiągnąć, a wszystkie moje marzenia które wydawały się tak nierealne stały się nagle rzeczywistością ;)
Następny był genialny, widowiskowy pokaz Matrix Globar Show - White show by Hooker & Young.
A tu możecie obejrzeć całość:

Potem The Look Of The Year 2011
Gale Mody:
2011
 2012

A w tzw. "międzyczasie" udało mi się mieć kilka drobnych publikacji w magazynach:
Potem jeszcze wygrana Queen of Poland 2012
a później zaczęły się szaleństwa i eksperymenty z włosami... Najpierw był mahoniowy brąz:
potem ognista czerrrrrwień ;D
Następnie marcheweczka:
No i później dłuugie i męczące próby powrotu do brązu...
Aż w końcu wyszły czarne, jak w mojej pierwszej notce TU a później bardzo ciemny brąz, czyli takie jak mam teraz... bardzo chcę wrócić, do tych jasnych z samego początku, ale nie wiem jak, macie jakieś rady ;) ?
Która wersja mnie była najlepsza ?

Za chwilkę ruszam w drogę, tym razem na Mazury, wracam w sobotę na wesele w Warszawie, więc jak zawsze zaległości nadrobię po powrocie ;)

piątek, 15 sierpnia 2014

Summer city ;)

Dzisiaj szybki post, za to większa ilość zdjęć ;) Na początku miała być tylko stylizacja, ale pod koniec sesji, w naprawdę upalny dzień, wpadłam pod miejską fontannę i wyszło też kilka fajnych, spontanicznych fotek :D
Jak Wam się podoba ;) ?


spodnie: Bershka
crop top: Topshop