Obserwatorzy

piątek, 20 lutego 2015

Una passegiata a Roma

Kto śledzi na bieżąco mojego facebooka oraz instagrama, na pewno wie, że ostatnie dni spędziłam w pięknym, słonecznym Rzymie. Byłam tam zaledwie kilka dni, ale już zdążyłam się zakochać, właściwie, od pierwszego wejrzenia! Wcześniej moje serce należało do Hiszpanii, teraz muszę podzielić je na pół :D Leciałam z samym bagażem podręcznym i nie miałam kompletnie pojęcia jakie ubrania wziąć, jakiej pogody się spodziewać. Miało być 18stopni i słonecznie, ale było wręcz gorąco, w południe można było się opalać! Za to wieczory były już chłodniejsze i wietrzne. Zapraszam na pierwszą porcję zdjęć, ciekawe czy też się zakochacie? ;)
 Pierwszy wieczorny spacer, Bazylika Santa Maria Maggiore, niedaleko naszego kochanego hoteliku przy Via Merulana.
 Pizza blanca vegetariana & Prosecco<3
Koloseum i łuk triumfalny, di notte
 Ice bar, świetne chilloutowe miejsce. Chociaż wstęp drogi i -5 stopni w środku, to warto pójść i zobaczyć to wnętrze, gdzie wszystko wykonane jest z lodu, nawet kieliszki ;)
Forum Romanum
 Piazza Foro Trajan przy Via dei Fori Imperiali
Świeżutkie pomarańcze i cytryny prosto z drzewa niemal na każdym kroku…
 Cuccina italiana
Piazza del Popolo. Miałyśmy szczęście, bo trafiłyśmy na ostatnią noc karnawału, więc na wszystkich głównych ulicach i placach były jakieś obchody. I tak już reszta wieczoru i nocy upłynęła nam pod hasłem „Carnival en Roma” ;D
 Na koniec widok na kościół Sant Angelo
oraz outfit of a day ;)
skirt: Primark
shoes: deezee.pl
blouse: Sinsay
glasses: Ray-Ban

necklace: Stradivarius

27 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia! widać, że świetnie się bawiłaś :)

    http://saaaandiiii.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyjazd musiałaś być cudowny, patrząc na zdjęcia tutaj i na instagramie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia! :o
    Jeju zazdroszczę :)

    Mój blog(klik) c:

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę podróży! :)
    maniaa-mania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz racje! Piękne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia i jakie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Serio aż tak gorąco było? Aaaaaa zazdrość ;P hehe marzy mi się takie słonko, żeby już porzucić w kąt wszystkie kurtki i płaszcze grrr
    O tym Ice barze już gdzieś kiedyś czytałam, ale czad :D hehe
    Świetna wycieczka kochana, mam nadzieję, że mi kiedyś też będzie dane zobaczyć to miejsce na żwyo :)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm pychotka na talerzu, aż pozazdrościć tylko moge tak pięknej wycieczki do Rzymu :(
    zapraszam: Pinaxi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zdjęcia ! Ale zazdroszczę Ci takiego wypadu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. love my Italy and Rome is a pearl :)

    xoxo,
    Alice's Pink Diary

    OdpowiedzUsuń
  11. my city!!! i love!!
    is magic!!!
    great post!
    HAPPY W.E.
    Xx
    S.
    www.manthroughclothes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzym zwiedziłam kilka lat temu, dlatego podzielam wszelkie zachwyty :)
    świetne foty, a te z jedzonkiem najbardziej celebruję, bo jestem strasznym obżartuchem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne fotki. Zazdroszczę wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzym to zdecydowanie miasto, które pragnę odwiedzić!:))

    www.beclassybyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam tam ładnych parę lat temu. Na prawdę można się zakochać :) zazdroszczę takiego wypadu

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow :) I love your pictures :) They're incredible

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepięknie wszędzie... jej... ale Ci zazdroszczę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Proponowałaś obserwację zacznij na pewno odwdzięczę się
    Pinaxi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Strasznie zazdroszczę takiej wycieczki! Jak ja już marzę o odpoczynku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. burgund / jeżyna? w zestawieniu z pudrowym różem
    i nie mam więcej pytań - czerń świetnie podkręca look!

    OdpowiedzUsuń