Obserwatorzy

piątek, 10 kwietnia 2015

Marz, wizualizuj, spełniaj

Zawsze myślałam że jestem trochę niepoprawną marzycielką. Złościłam się na siebie, że bujam w obłokach, myślę o niebieskich migdałach i wyobrażam sobie co by było gdyby, zamiast skupić się na tym co jest tu i teraz. Choć jestem bardzo towarzyska, to jednak są chwile kiedy pochłania mnie świat wyobraźni, zamykam się w nim i żadne zewnętrzne bodźce do mnie nie docierają.
Kiedy już wymyślę sobie jakiś cel, mam jakieś marzenie zaczynam wyobrażać sobie w jaki sposób starałabym się je spełnić krok po kroku i jak bym się czuła gdyby mi się to udało!!! Niemal już widzę tę huczną imprezę z przyjaciółmi haha

Miałam kilka takich sytuacji, w głowie pisałam scenariusze pewnych wydarzeń, a później kiedy się urzeczywistniały, widziałam prawdziwe obrazki ze swojej wyobraźni. Niesamowite! Magia? Nie! Dopiero teraz, analizując to wszystko i dokładniej zagłębiając temat zaczynam rozumieć.
Dotarło do mnie, że takie fantazje o pewnych zmianach, marzenia, które z pozoru wydają się nierealne, to nie wyraz niezadowolenia, narzekania, zazdrości, czy utopijnego myślenia o lepszym życiu. Nie, wręcz przeciwnie!
To po prostu stawianie sobie poprzeczki coraz wyżej i uporczywe dążenie do celu!
Tak działa wizualizacja - kiedy tworzymy w wyobraźni obrazy samego siebie osiągającego jakiś cel, generujemy myśli i potrzebę aby mieć to tu i teraz.
W ten sposób wizualizacja sprawia, że rośnie skuteczność pracy mózgu. Badania naukowe dowodzą, że gdy wykonujemy jakąś czynność, w mózgu zachodzą te same procesy, które by zachodziły, gdybyśmy jedynie żywo wyobrażali sobie tę czynność. Mózg nie widzi różnicy między wizualizacją a przeżywaniem czegoś naprawdę. Gdy każdego dnia wizualizujemy swoje cele jako już osiągnięte, w podświadomości powstaje konflikt między tym, co wyobrażone, a tym co rzeczywiste. Podświadomie staramy się zmienić tę sytuację i w efekcie, po jakimś czasie widzimy, że robimy wszystko to, co przybliża nas do celu.
Dr Joe Vitale wyjaśnia to tak:
"Wizualizacja jest to tak holograficzne doświadczenie – tak rzeczywiste w tym momencie – że nawet nie czujesz, że -potrzebujesz tego samochodu, -ponieważ odnosisz takie wrażenia, jakbyś już go miał."
Wizualizując nie tylko widzimy jakieś obrazy, ale czujemy też smaki, słyszymy dźwięki i odczuwamy emocje! Radość, szczęście, miłość, bliskość – to wszystko staje się niemal namacalne. Wszystko to o czym marzymy, w pewnym momencie może stać się realne, zależy to tylko od naszej ciężkiej pracy, od tego jak mocno tego chcemy i jaka jest nasza determinacja w pokonywaniu wszystkich przeszkód jakie staną na naszej drodze ;)

Nie bez powodu Majka Jeżowska śpiewała nam kiedy byliśmy mali: „Marzenia się spełniają tylko mocno, mocno w nie wierz, ściskaj kciuki co sił, oczy zamknij też...” Nie bójmy się  więc marzyć, wyobrażać, bujać w obłokach i wizualizować, bo jak widać, to już połowa sukcesu!
Zamykam więc oczy i przenoszę się w świat marzeń, tym razem, sennych, a Was zapraszam na stylizację ;)


29 komentarzy:

  1. Stunning look. *__*
    New outfit is online...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zdarza mi się odplynac ;) ladna sukienka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są książki, które mówią o ty, o czym Ty dziś piszesz, zbudowane całe teorie z obszaru autosugestii, samorealizacji, wizualizacji. Ale moim zdaniem trzeba po prostu mieć tę zdolność zmierzania konsekwentnie do celu. Ja już chyba przestanę marzyć, bo nie mam jaj, by je realizować i tylko się frustruję;-( Powiem Ci, że nie dalej jak wczoraj dużo o tym myślałam, a tu proszę, odpalam rano komputer i widzę Twój post - może to znak;-)

    Ładna sukienka, lekko sportowa, ale są szpilki, więc wyszła sportowa elegancja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna sukienka, chociaż jeszcze nie odważyłabym się wyjść na zewnatrz z gołymi nogami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też wyobrażałam sobie w głowie różne scenariusze!
    Wspaniale opisałaś wizualizację! Jestem pod wrażeniem! Oczywiście, że warto marzyć! Idealnie dobrałaś słowa piosenki do tematu!
    Pięknie wyglądasz :D
    Jeśli masz chwilkę to byłabym wdzięczna za kliki w linki w poście na moim blogu :D
    kingas1blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wygladasz :) Uwielbiam tego typu sukienki ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisane! Co do stylizacji to ostatnio bardzo podobają mi się takie dresowe sukienki. Bardzo fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna stylizacja :)
    A marzycielką chyba też jestem

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW..SO CHIC!!!
    Xx
    S.
    www.manthroughclothes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto marzyć :)x
    obserwuję :) http://indie-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze napisane :) + śliczne zdjęcia ;p

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo dużo marzę i mam nadzieję, że w końcu wszystko co chcę, osiągnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna stylizacja :*

    Wspólna obserwacja? Daj znać u mnie! :)
    bizzmebaby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś w tym jest :) Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczna stylizacja, taka prosta i nie prosta :D

    Z tą wizualizacją... Gorzej jak się wyobraża, ale boi zrobić krok :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie opisałaś tą wizualizację, idealniej nie mogłabym tego opisać :) Fajnie, że dążysz do wyznaczonychn celów i spełniasz je :)
    Super sukienka :) botki też bardzo mi się podobają, przez tą złotą wstawkę w tyłyu :) tylko się zastanawiam czy są granatowe czy czarne, bo na różnych zdjęciach, różnie wyglądają :)

    Pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny wpis - posiadanie marzeń jest pierwszym krokiem do ich spełnienia :).

    OdpowiedzUsuń
  18. większość światów powstaje siłą myśli
    i pragnień - bez prób, bez szkiców...

    OdpowiedzUsuń
  19. Też tak mam i to dosyć często. Takie "hm... przecież już to widziałam" :)
    Super sukienka i buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytając posta czułam się jakbym gadała sama do siebie hahahah jestem taka sama! :D

    http://karloseek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ja lubię szarości...;) Śliczna z Ciebie dziewczyna:) Marzenia są po to...by je spełniać:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne buty :) pozdrawiam Joanna.

    OdpowiedzUsuń
  23. Polecam książkę "Potęga podświadomości" - tam jest świetnie opisana i rozwinięta Twoja myśl ;)
    A zdjęcia świetne, przepięknie wyglądasz ;)
    mój blog ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Prowadzisz fajny blog...niby moda, ale z tak fajnymi przemyśleniami, że aż wciąga :) Ty i moja przyjaciółka czytacie chyba te same książki. Ona też mi cały czas powtarza pomyśl co by się wtedy stało....jak byś się czuła, jak byś zareagowała....to pomaga...Ty opisujesz tu pozytywne emocje, ale te negatywne bardziej bolą, a przecież można się na nie przygotować. Ale dobra...nie chce zanudza.
    sukienka totalnie w moim guście i te botki.... skąd je masz?
    ps oczywiście obserwuję i czekam na więcej takich felietonów :)

    OdpowiedzUsuń
  25. skąd sukienka? jest cudowna !

    OdpowiedzUsuń