Obserwatorzy

środa, 27 maja 2015

Nadchodzi sezon na bikini! Jak przygotować swoje ciało na plażę?

W ubiegły czwartek miałam okazję uczestniczyć w bardzo ciekawym spotkaniu blogerek w renomowanym salonie kosmetycznym DERMAMEDIC PALACE, położonym w samym sercu Warszawy, w Pałacu Kultury i Nauki.
Spotkanie dotyczyło Historii Kosmetyków, w połączeniu z prezentacją kosmetycznych nowości i zabiegów dostępnych w salonie. Wczoraj miałam przyjemność skorzystać z jednego z nich.

Dermamedic Palace posiada szeroki zakres usług, więc z początku kompletnie nie wiedziałam na co się zdecydować! Oferuje nam bowiem nie tylko usługi z zakresu wizażu, fryzjerstwa, kosmetologii  ale również medycyny estetycznej.
Po długich rozważaniach wybrałam zabieg 90-60-90 – jeden z dwóch dostępnych w programie „Body Trainer”. Jest to zabieg szokowy, ujędrniający i odmładzający, przywracający piękny wygląd szczególnie w miejscach, które mają oscylować w okolicy idealnych wymiarów 90-60-90 ;)
Cały zabieg działa na 3 poziomach:
- komórkowym – stymuluje spalanie tłuszczu i wzmacnia odporność włókien mięśniowych dla „wewnętrznego trenowania ciała”
- skórnym – stymuluje produkcję kolagenu, który ujędrnia, wygładza i napina skórę  
- mięśniowym – poprawia funkcję wspomagania i napięcie mięśniowe piersi, talii i pośladków

Oczekiwane efekty zabiegów są niekwestionowane, w końcu oddajemy się w ręce profesjonalistów! Duże znaczenie przypisać można również najlepszym, przebadanym laboratoryjnie, kosmetykom, które wspierają ich umiejętności. Klinika urody Dermamedic Palace współpracuje z markami cieszącymi się uznaniem wielu salonów i gabinetów na całym świecie, m.in. Diego Della Palma, na których właśnie opierał się mój zabieg.
Po 1 peeling kwasowy, po 2 nawilżanie, po 3 produkty o działaniu szokowym! Koncentrat i ampułka na miejsca krytyczne, zawierające składniki aktywne HD BODYFIT, które dają efekt ujędrnienia, wygładzenia a ponadto pomagają zwalczać komórki tłuszczowe. I wreszcie po 4 ampułki unoszące, ujędrniające i odmładzające piersi.
Pamiętajmy jednak, że same zabiegi to nie wszystko! Musimy stale dbać o zdrową dietę, odpowiednie nawadnianie skóry oraz regularne treningi! To jest podstawą zdrowego wyglądu, a wizyty w salonie kosmetycznym powinny być równie regularnym dodatkiem i  formą odpoczynku ;) Zabieg, połączony z masażem i nastrojową muzyką był niezwykle przyjemny. Polecam go naprawdę każdemu. Sprawdzi się nie tylko w walce z pomarańczową skórką, ale także jako chwila relaksu, wyciszenia i odprężenia. Z pewnością każda z nas wyjdzie zadowolona, z uśmiechem na ustach i poczuciem, że wreszcie wygospodarowałyśmy chwilę i zrobiłyśmy coś tylko dla siebie!

11 komentarzy:

  1. Też z chęcią skorzystałabym z takiego zabiegu; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Napewno spotkanie było bardzo przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spotkanie musiało być bardzo miłe. Też chciałabym odwiedzić takie miejsce.
    http://kingas1blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo musialo być fajnie ;)
    Klikniesz w baner na blogu Bede wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe post :)

    zapraszam również do mnie :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Spotkanie było świetne i przyznam, że długo wahałam się nad wybraniem tego zabiegu, ale ostatecznie postawiłam na regenerację włosów :) Niewykluczone jednak, że się na niego wybiorę, gdyż miałam okazję w innym gabinecie poddać się lipomasażowi i wiem, że to przynosi świetne efekty i mega odpręża :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie Ci zazdroszczę ;) Niedługo razem z moimi koleżankami udajemy się do spa w naszym mieście i w końcu dobrze się zrelaksujemy i przygotujemy do wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po co Ci takie zabiegi w tak młodym wieku i do tego z taką figurą????

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominuję Twojego bloga do Liebster Blog Aword. Będzie mi miło jeśli odpowiesz na moje pytania;)

    OdpowiedzUsuń
  10. great post! amazing looks and photos
    you look so pretty!

    www.chicpineapple.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń