Obserwatorzy

sobota, 28 lutego 2015

Mysterious Prague

Każdy kto regularnie zagląda no mojego facebooka oran instagrama wie, że kilka ostatnich dni spędziłam w pięknej, słonecznej...... Macie deja vu ? Ja też! ;D Jednak tylko taki wstęp idealnie pasuje do kolejnej notki z podróży, tym razem nie z Rzymu (choć stamtąd obiecuję część drugą fotorelacji, część pierwsza TUTAJ) ale z Pragi ;) Byłam tam przede wszystkim służbowo, co przybliżę Wam w kolejnym poście, ale też rekreacyjnie. Dziś skupmy się więc na tym historycznym mieście, jednym z najbardziej atrakcyjnych w całej Europie, którego stare miasto zostało umieszczone na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Rzym jest dla mnie uosobieniem słońca, optymizmu, radości, beztroski, być może za sprawą Włochów, którzy są weseli, pomocni i pozytywnie nastawieni do życia. Ale nie tylko.. Samo wspomnienie o Rzymie przywołuje zapach ciepłego, letniego powietrza, świeżych owoców, aromatycznych włoskich ziół, parmezanu i smak czerwonego wina. Sprawia, że słyszę dźwięki muzyki ulicznych grajków w wąskich uliczkach Starego Miasta, gdzie budynki są stylowe, śródziemnomorskie i choć odbijają się na nich ślady nowoczesności, w powietrzu wciąż unosi się duch historycznych walk gladiatorów...
Praga natomiast jest mistyczna, tajemnicza i nieodgadniona. Z jednej strony kojarzy mi się z historycznym dziedzictwem Karola IV Luksemburskiego, z drugiej z groteskową twórczością Franza Kafki. Zamykając oczy widzę Ratusz i jego południową ścianę, ozdobioną astronomicznym zegarem w otoczeniu wyrzeźbionych goblinów i szkieletów. Wyobraźcie sobie ten widok późnym wieczorem, kiedy po raz pierwszy widziałam to miejsce... Może stąd moje wrazenie misteryjności, a może po prostu to duch gotyku wywołuje takie odczucia. Przekonajcie się sami ;)

Rynek staromiejski i Kościół Najświętrzej Marii Panny przed Tynem nocą
Ratusz
Włoska uczta w Pradze ;) 
Hotelowe "Charlotte" (ulubiona śniadaniowa restauracja w Warszawie)
Pomnik Jana Husa
Rynek staromiejski
 Kościół Najświętrzej Marii Panny przed Tynem w dzień ;)
"Havelske trziste" ogromny bazar z pamiątkami założony w 1232 roku!
Filharmonia
Widok na Most Karola
 Widok znad Wetławy na Zamek na Hradczanach
Pomnik Franza Kafki
Obiadek na tarasie Terasa u Prince, z pięknym widokiem na całe Stare Miasto ;)
No i na koniec ootd ;)
jacket: Atmosphere
jeans: Bershka
boots: Venezia

poniedziałek, 23 lutego 2015

Pokaz mody, Outlet Center Lublin

Kochani, dziś mam dla Was małą foto i videorelację z pokazu mody w Outlet Center. Mogliśmy oglądać kolekcje Reserved, Mohito, Hexeline, Broadway Fashion, Bialcon, Ochnik, Cropp&House i wiele wiele innych ;) Mega udana impreza, fajne konkursy, dobra muzyka i piękne stylizacje. A to dopiero początek takich eventów w tym miejscu ;)

Beloved, today I have for you a some photos and videos of the fashion show at Lublin Outlet Center. We could watch collections of Reserved, Mohito, Hexeline, Broadway Fashion, Bialcon, Ochnik, Cropp & House and many more ;) It was really successful event, shows, music and beautiful designs. And that’s just the beginning of such great events in this place;)
make up: Aesthetic
Mohito
Ochnik
Broadway Fashion
Cropp i nasi mali modele <3
Bialcon
Hexeline
Która ze stylizacji najbardziej Wam się podoba?

piątek, 20 lutego 2015

Una passegiata a Roma

Kto śledzi na bieżąco mojego facebooka oraz instagrama, na pewno wie, że ostatnie dni spędziłam w pięknym, słonecznym Rzymie. Byłam tam zaledwie kilka dni, ale już zdążyłam się zakochać, właściwie, od pierwszego wejrzenia! Wcześniej moje serce należało do Hiszpanii, teraz muszę podzielić je na pół :D Leciałam z samym bagażem podręcznym i nie miałam kompletnie pojęcia jakie ubrania wziąć, jakiej pogody się spodziewać. Miało być 18stopni i słonecznie, ale było wręcz gorąco, w południe można było się opalać! Za to wieczory były już chłodniejsze i wietrzne. Zapraszam na pierwszą porcję zdjęć, ciekawe czy też się zakochacie? ;)
 Pierwszy wieczorny spacer, Bazylika Santa Maria Maggiore, niedaleko naszego kochanego hoteliku przy Via Merulana.
 Pizza blanca vegetariana & Prosecco<3
Koloseum i łuk triumfalny, di notte
 Ice bar, świetne chilloutowe miejsce. Chociaż wstęp drogi i -5 stopni w środku, to warto pójść i zobaczyć to wnętrze, gdzie wszystko wykonane jest z lodu, nawet kieliszki ;)
Forum Romanum
 Piazza Foro Trajan przy Via dei Fori Imperiali
Świeżutkie pomarańcze i cytryny prosto z drzewa niemal na każdym kroku…
 Cuccina italiana
Piazza del Popolo. Miałyśmy szczęście, bo trafiłyśmy na ostatnią noc karnawału, więc na wszystkich głównych ulicach i placach były jakieś obchody. I tak już reszta wieczoru i nocy upłynęła nam pod hasłem „Carnival en Roma” ;D
 Na koniec widok na kościół Sant Angelo
oraz outfit of a day ;)
skirt: Primark
shoes: deezee.pl
blouse: Sinsay
glasses: Ray-Ban

necklace: Stradivarius