Obserwatorzy

wtorek, 23 czerwca 2015

Fashion Babylon

"Fashion Babylon" autorstwa Imogen Edwards - Jones, opisuje sześć miesięcy z życia cenionej brytyjskiej projektantki mody, która próbuje się przebić na światowym rynku Londynu, Paryża i Nowego Jorku. Razem ze znakomicie zarysowanymi postaciami uczestniczymy w procesie powstawania nowej kolekcji. Możemy zobaczyć, kto pojawia się na pokazach i gdzie siada oraz poznać niezliczoną ilość anegdot i sekretów branży modowej. Szokujące, komiczne, nieocenzurowane spojrzenie na to, co naprawdę dzieje się za kulisami świata mody.

"Jest to przemysł, który prosperuje, kultywując ponad wszystko wizerunek. Możesz być zagłodzona, pijana i na haju, z wyschniętymi nerkami i wątrobą pięćdziesięciopięcioletniego pijaka, ale dopóki umiesz przejść po wybiegu, wyglądając bajecznie kogo to obchodzi?"

Przeczytałam tę książkę dosłownie w kilka dni (biorąc pod uwagę fakt że spędzałam ostatnio większość wolnego czasu w pociągu nie było to trudne), mega wciągająca, szczera do bólu, chwilami przerażająca, a chwilami bawiąca aż do łez. Polecam wszystkim którzy kiedykolwiek byli związani ze "światkiem" mody, lub chcą się z nim związać. 
Teraz poluję na inne książki z tej serii, w szczególności "Air Babylon", która ujawniać ma sekrety funkcjonowania luksusowych linii lotniczych.
Ciekawe... przeczytamy, zobaczymy ;D

A teraz zapraszam na zdjęcia stylizacji z letnią, dziewczęcą, neonową sukienką w roli głównej. :)
I jeszcze małe urozmaicenie, coś retro - kilka analogów, wywołanych i zeskanowanych ;)
dress: Zara
earrings: Centro
sunglasses: H&M
heels: nn

fot. Aleksander Szczepański

środa, 17 czerwca 2015

Andalouse

Dziś mam dla Was ostatnich kilka fotek z Andaluzji, które musicie zobaczyć! Te krajobrazy przepięknych piaszczystych plaż i górskich dolin zapadają w pamięć na długo ;) Na początek wspomnienia z Malagi: 8-osobowy pokój z piętrowymi łóżkami (czuliśmy się jak uczniowie na koloniach, choć właściwie prawie nie spaliśmy ;D) i fiesta do białego rana ;)
Później udaliśmy się na Caminito del Rey, jeden z najbardziej niebezpiecznych ale i atrakcyjnych szlaków turystycznych w całej Europie. Niestety, aby przejść całą trasę trzeba robić rezerwację pół roku wcześniej... Nici ze spontanów w tym miejscu ;( Ale to co udało nam się zobaczyć i tak zapierało dech w piersiach.
Mimo nieudanego wypadu na szlak górski (dla mnie może to dobrze, bo w tych sandałkach mogłabym tego nie przeżyć haha) w nadal pozytywnych nastrojach ruszyliśmy w stronę hotelu w Roquetas del Mar i ten już nas nie zawiódł ;) 
Była też tradycyjna cenita española ;)
A następnego dnia najpiękniejsze plaże w okolicy Almerii : Cabo de Gata, Playa San Jose i Monsul. Słońce, pełen relaks... i soczysty ananas na deser ;D Żyć nie umierać!
white jumpsuit: Primark 
jeansowa kurteczka/jeans jacket: Bershka
dress: River Island

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Are you with me?

Jak Wam minął długi weekend czerwcowy ? ;) Mój był dość intensywny i jak zwykle za szybko się skończył. Czwartek - ślub i wesele - pierwsze wesele przyjaciół, więc chyba więcej pisać nie muszę! Zabawa w najlepszym towarzystwie do białego rana, oczywiście, dnia następnego ;) W sobotę pogoda również dopisała, więc był rower i opalanko, a wieczorem Lubelska Noc Kultury. Wczoraj natomiast, na zakończenie - rodzinnie - chrzciny, wieczorem powrót do Poznania, a dziś jestem już we Wrocławiu ;) Biegnę więc na spacer po wrocławskiej starówce, a Was zapraszam na zdjęcia z Lublina :D
crop top: Primark
jacket: z szafy mamy ;)
heels: Centro
glasses: Centro
bag: Batycki

poniedziałek, 1 czerwca 2015

New Look kolekcja au 2015/16

Obiecywałam wczoraj, że pojawi się post z relacją z New Look press day na który zostałam zaproszona, ale los jak zawsze pokrzyżował moje plany. A tak naprawdę to nie los, ale moi kochani przyjaciele, którzy urządzili mi małą pożegnalną imprezkę ;) Wieczór nad Wisłą, chill, ciepełko, zachód słońca, zapach grilla... czego chcieć więcej? Niby nic już do szczęścia nie potrzeba, ale afterkiem w mieszkaniu koleżanki nikt nie pogardzi :D Wróciłam do domu w środku nocy i nie było mowy o pisaniu posta. A dziś jestem już nowym domku, w Poznaniu. Jutro pierwszy i do tego bardzo długi lot, więc trzymajcie kciuki ;)
A teraz łapcie fotki z nową kolekcją New Look, autumn/winter 2015/16:
boyfriend jeans: sh
swether: Camaieu
blouse: sh
bag: Batycki
slip on sneakers: nn
glasses: Primark
watch: Daniel Wellington