Obserwatorzy

poniedziałek, 21 listopada 2016

101 post i mój mały "come back"

Stęskniłam się!
Minął rok, miesiąc i 4 dni od ostatniego posta... 
Rok pełen pracy, nowych wyzwań, ciekawych miejsc i doświadczeń. Żałuję, że nie mogłam dzielić się tym wszystkim z Wami na bieżąco, ale teraz postaram się to nadrobić!

Praca stewardessy wymaga wielu wyrzeczeń. Swój rozkład dnia, plany na miesiąc muszę podporządkować grafikowi jaki przydziela nam nasz "planning", czyli zespół ludzi, planujących loty i załogi, które mają je operować. Zrezygnowałam z pisania właśnie z tak zwanego "braku czasu". Ale jak wiadomo, w wielu przypadkach jest to często wymówką i (wstyd się przyznać) tak samo było w moim.. Zatraciłam się w lataniu, poznawaniu nowych ludzi, zabawie i zapomniałam już jak cieszył mnie każdy nowy komentarz...

Mimo nieunormowanych godzin pracy, ma ona jednak wiele, wiele więcej pozytywnych stron. Mamy szansę rozwijać się, poznawać świat i poszerzać swoją wiedzę w zakresie różnic kulturowych, nie tylko w obrębie Europy, ale całego świata.
Jako pracownicy jesteśmy zgraną grupą, dobrze dobranych ludzi, którzy z przyjemnością pracują ze sobą. Właśnie teraz, część moich znajomych z firmy poznaje uroki orientalnych Indii, inni mierzą się z surowymi zasadami życia w Arabii Saudyjskiej, ja natomiast, miałam przyjemność spędzić 18 dni w Izraelu i o tym chciałabym Wam dziś opowiedzieć.

IZRAEL 


Dlaczego Izrael i skąd pomysły na pobyty załóg w Indiach czy Arabii? 
Linia lotnicza, dla której pracuję jest linią czarterową z bazą w Warszawie. Oznacza to, że zazwyczaj wylatujemy i wracamy do Warszawy. Jednak jak wiadomo, większość Polaków wybiera terminy urlopów pomiędzy czerwcem a wrześniem. Dlatego też, na jesieni i zimą organizuje się znacznie mniej wycieczek, a co za tym idzie, mniej lotów. Dlatego też firma, na ten okres szuka innych rozwiązań. Stąd projekty za granicą, gdzie operujemy loty dla tamtejszych linii lotniczych. Można powiedzieć, że na jakiś czas "wypożyczamy" nasze samoloty i stacjonują one w danym miejscu, aby wykonywać loty stamtąd.

Jedyne "półwakacje", jakie miałam w tym roku, były w październiku. 18 dni w Tel Avivie, we wspaniałej załodze, 32-stopniowych upałach, na plaży, nad cieplutkim morzem... Oczywiście głównym naszym obowiązkiem były loty z lokalnymi pasażerami, dla tamtejszej linii czarterowej, do Rzymu, na Kretę i do Bukaresztu. Przeplatane były one dniami wolnymi, które mogliśmy spędzić na plaży lub zwiedzając. Było to niezwykle ciekawe doświadczenie. Mogliśmy poznać żydowskie tradycje i obyczaje, religię, muzykę i bardzo zdrową, aromatyczną kuchnię.





17 komentarzy:

  1. Jejku, jak tam ślicznie! Śliczne zdjęcia ;)
    Czasem warto zrobić sobie przerwę, aby zobaczyć jak to jest bez pisania... A podróże jednak kształcą ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wróciłaś:) Już tęskniliśmy! Piękne zdjęcia, zazdroszczę widoków i pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Excellent post!Thank you very much :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale wspaniałe doświadczenie ! :)
    Odkąd będąc małą dziewczynką obejrzałam film "Szkoła Stewardess" moim marzeniem było zostać stewardessa, ale niestety mi nie było to dane, Pozostaje mi tylko Ci pozazdrościć i pooglądać zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie nie było Ci dane, zawsze można próbować i walczyć o marzenia ;)
      PS. też uwielbiam ten film!

      Usuń
  5. Welcome back, I see that you have been enjoying and having fun!!! ;) xo
    http://www.stylesensemoments.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ tu wakacyjnie u Ciebie :) Super zdjęcia i na pewno świetne wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Thank you so much my dear :D

    So cool photos. Great work and friendly team :D

    NEW OUTFIT POST | Camouflage Layers.
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że jesteś z powrotem ! :) Nie uciekaj już więcej !

    OdpowiedzUsuń
  9. Looks like you guys were having a great time. TFS!
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  10. Great photos, I like them! :D

    www.alittledropofstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy post i świetne zdjęcia :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To musiała być naprawdę rewelacyjna przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia rewelacyjne. Podróże to coś wspaniałe- super, że możesz połączyć pracę z tym co lubisz.
    Wiem co znaczy być zajętym i mieć mniej czasu na pisanie tez tak chwilowo mam - praca na etat plus bieganie po planach, castingach czasu wymaga. Ale staram się choć ten 1-2 razy w tygodniu cos u siebie napisać.

    Życzę Ci kolejnych niezapomnianych przygód w powietrzu :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zdjęcia, piękne miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bonitas fotos y post!!!!
    Have a nice day!!!!

    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Pracę masz świetną, i równie świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń